10 kwietnia 2016

Nurzec Stacja

Jak to było z tym Nurcem...
W zasadzie przypadkowo zdecydowaliśmy się zajechać tam, gdy byliśmy w pobliżu. Jako, że rzadko jeździmy w tamte rejony, postanowiliśmy skorzystać z okazji i zobaczyć miejsce które kojarzy się nam z... Kolonią Zuchową.
Dawno temu, bo w roku 1996 po raz pierwszy odwiedziliśmy to miejsce. W zasadzie połowa z nas dwojga (bo druga połowa miała ledwo 6 lat i była troszkę za malutka na wyjazd na kolonię :) wybrała się w cowakacyjną wyprawę....
Wspomnień masa, mnóstwo pamiętnych chwil, więc jak byśmy mogli tam nie pojechać, skoro mieliśmy aż tak blisko :)
Po prawie 20 latach zobaczyć tak ważne dla Nas miejsce, niesamowite uczucie. Zaczęły przypominać się chwile, zabawy, wyprawy do lasu... Bardzo nostalgicznie chodziliśmy po znanych, starych leśnych ścieżkach... 20 lat do dużo, nie wiadomo kiedy ten czas zleciał...
Zmieniło się... w sumie nie dużo. To jedna z tych miejscowości, gdzie momentami zatrzymał się czas. Jak stało tak stoi, no może troszeczkę podniszczało...
P.S. Czołg spotkany gdzieś na trasie, a rdzawy pociąg w Tłuszczu :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz